Umilacze czasu

Cześć wszystkim!!!

 

Tak, tak to już luty 🙂 Zimy jakoś nie widać, ale z racji tego, że jednak wieczory nadal są długie to każdy z Was ma pewnie jakieś swoje umilacze czasu? Zastanawiam się co to może być ? Może czytacie książki ? Może uczycie się gry na gitarze albo szycia na maszynie ? Może macie swoje ulubione seriale albo gry planszowe?

Nasze gusta zdecydowanie zmieniają się z wiekiem. Obecnie, lubię spędzać spokojne wieczory w domu, przy lampce dobrego wina, przywiezionego z naszych małych podróży. Czasami  troszkę czytam, od czasu do czasu też lubię wylegiwać się w wannie pełnej piany, w łazience oświetlonej blaskiem świec. Gdy mam dłuższą chwilę, czyli około godziny, dzwonię do przyjaciółki na plotki albo do mamy. Często też w trójkę robimy sobie filmowe wieczory – niestety wtedy wpływ na wybór repertuaru filmowego mam mały, bardzo mały 🙂

 

 

Dawno temu, gdy byłam jeszcze w liceum uwielbiałam oglądać „Przyjaciół” – chyba każdy z Was pamięta serial o szóstce przyjaciół i ich perypetiach. Kilka lat później moje serce skradł serial „Chirurdzy” no i oczywiście „Doktor House”. Teraz raczej nie oglądam już seriali, a jeśli nawet to robię to niezwykle rzadko, są jednak filmy, które mogę oglądać kilkanaście razy i jakoś nie mogę się nimi znudzić.

Piszę to, oglądając właśnie jeden z nich. „Diabeł ubiera się u Prady” film oczywiście na podstawie powieści Lauren Weisberger „The Devil Wears Prada”. Przyznam się, że książki nigdy nie czytałam, za to film oglądam za każdym razem, kiedy tylko jest w tv. Kto z Was widział ?

 

 

 

 

Ciężko stwierdzić co tak mnie w nim urzeka… Gwiazdorska obsada ( Meryl Streep i Anne Hathaway), czy niebanalne stroje, a może jednak pełne nadziei zakończenie? Niewątpliwie jest to barwna opowieść o młodej, ambitnej i może trochę naiwnej Andrei, która zaczęła pracę, jako asystentka redaktor naczelnej, ekskluzywnego magazynu o modzie Runway. Jak się pewnie domyślacie albo widzieliście, w filmie można zobaczyć kreacje topowych projektantów mody, cała branża jest pokazana „od kuchni”, a do tego jest trochę o miłości, o przyjaźni, o lojalności, ambicji i wierności swoim wartościom.  Lubię wracać do tego filmu i tak już chyba zostanie. Można się przy nim zrelaksować i odpocząć.

 

Mam na swojej liście jeszcze kilka takich pozycji, ale zanim się z Wami nimi podzielę, chciałabym Was prosić o Wasze propozycje. Pewnie macie takie, które utkwiły Wam  bardzo w pamięci – piszcie w komentarzach. Może razem stworzymy listę świetnych pozycji na długie, jeszcze zimowe wieczory. Co Wy na to? Piszcie czekam 🙂

 

A tutaj zdjęcie zapowiadające kolejny post …

 

9 thoughts on “Umilacze czasu

  1. Filmów ostatnio nie oglądam,za to czytam mnóstwo książek😀Głównie dotyczacych rozwoju osobistego😊Serdecznie polecam książki Marty Kaim „Jesteś ważna” oraz „Uwierz w siebie bardziej”,”Bogaty ojciec,biedny ojciec” no i moja najlepsza „Coaching dla zwycięzców”❤

  2. No ok, ja też uwielbiam Przyjaciół! 😀 Jakiś czas temu „przeleciałam” wszystkie odcinki, wiele się przy tym naśmiałam 🙂 Poza tym Przystanek Alaska, też obejrzałam wszystkie odcinki całkiem niedawno, mam do tego serialu ogromną sympatię i sentyment 🙂 Jeśli chodzi o filmy często wracam do Lejdis, uwielbiam ten humor! Poza tym często przeglądam cda czy filmik.tv i za free wyszukuję całkiem przyjemnych, dość ambitnych, raczej niszowych filmów, jak niektóre francuskie komedie, za którymi przepadam. Oczywiście czytam i ostatnio zmuszam się do nauki angielskiego 😉 Maszyna jeszcze chwilkę poczeka, ale też mam to w planach 😉

      1. Aktualnie czytam książkę „Zawód” Kamila Fejfera, choć nie wiem czy wybrałam dobry moment na tą książkę, bo aktualnie szukam pracy 😉 a tam jest pokazana ciemna strona pracy w dzisiejszych czasach w Polsce, ale może warto dla przestrogi, by być trochę bardziej wymagającym na rynku pracy jako jej poszukiwacz. Poza tym kupiłam tez książkę ostatnio polubionego przeze mnie autora: Rafaela Santandreu – :”Być szczęśliwym na Alasce” i to będzie następna książka, którą na pewno przeczytam 🙂

  3. „Diabeł ubiera się u Prady” oczywiście, że jest to jeden z moich ulubionych filmów 🙂
    mam jeszcze kilka i w sumie z każdym chyba wiąże się jakieś wspomnienie 🙂
    1) „Wygrane marzenia ” – ulubiony film z lat młodzieńczych kiedy razem z przyjaciółką robiłyśmy sobie seanse nocne….
    2) „Bodyguard” z Whitney Houston to już za czasów jak poznałam Mężulka 😛
    inne ulubione to np. „P.S.Kocham Cię” – to jest dopiero książka i film – polecam wszystkim Kobietom, które lubią sobie popłakać….
    a tak chyba koło 30-tki zmieniły mi się ulubione tytuły na: „OBCY przymierze”, „PROMETEUSZ”; „LIFE” .
    no i tu nie mogę przeoczyć ” SKYFALL” i resztę filmów z rolą główną Daniela Craiga 🙂 🙂

    hihi jak zaczęłam czytać Twój wpis to pomyślałam, że nie mam ulubionych książek i filmów ale po chwili zastanowienia jednak coś wyszło… ja to lubię oglądanie 🙂

    pozdrawiam

    1. Kasiu „Bodyguard” tez bardzo lubię oglądać 🙂 Natomiast jeśli chodzi o aktorów to uwielbiam filmy z Denzelem Washingtonem – tego głosu mogłabym słuchać godzinami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *