Piątek trzynastego

Piątek trzynastego dla niektórych totalnie pechowy, dla innych nic nie znaczący, wypada w każdym roku minimum raz, a maksymalnie 3 razy.

W tym roku wypada tylko dwa razy i ma to miejsce dzisiaj i 13 lipca.

Czy wierzę w to, że jest pechowy ?

Chyba nie. Lubię czuć, że mam nad swoim życiem kontrolę, że mam na nie wpływ i teoria o pechowym dniu jakoś mi tu nie pasuje. Ale gdyby tak się nad tym zastanowić, to dzisiejszy dzień nie sprzyjał mi od samego rana. Nie lubię narzekać, ale humor jakoś mi nie dopisywał. Do tego deszcz padający na dworze, w pracy też czas ciągnął się niemiłosiernie, maile nie niosły dobrych wiadomości … a gdyby tak do tego dołożyć fakt, że w trakcie pobytu, w miejscu odosobnienia, zgasło światło he he he, to mogłoby się okazać, że ten dzień to totalna katastrofa 🙂

 

 

 

Mogłoby, ale tak nie jest. Mimo wcześniejszego deszczu, słońce już się przebija, światło wróciło, komputer działa, pisać można no i w dodatku jest piątek, a to oznacza początek weekendu. Wszystko więc zależy od tego na czym w danym dniu się skupisz. Jeśli na negatywach, to uwierz mi będą się one mnożyć jak szalone 🙂 Dlatego lepiej skupić się na pozytywnych aspektach danego dnia i już od rana uśmiechnąć się do siebie i świata, właśnie po to, żeby przyciągnąć do siebie pozytywne wydarzenia i ludzi. Czasami nie jest to łatwe, ale warto spróbować.

Poza tym przyszła do nas wiosna więc niech nam towarzyszą słowa Stanisława Lema: „Bądź dobrej myśli bo po co być złej”.

 

 

Dlatego pomimo zmęczenia, które ciągnie się za mną od kilku dni, małego stresu, który już się u nas pojawia, szeregu badań lekarskich, których szczerze bardzo nie lubię, postanowiłam , że to będzie dobry dzień i początek udanego weekendu.

 

Przy okazji pozdrawiam panią Malwinę – moją nową czytelniczkę , z którą rozmowa zawsze poprawia mi humor 🙂

 

A Wy wierzycie w przesądy typu „piątek trzynastego” ? Mam nadzieję, że mimo wszystko Wasz dzień był udany.

W tym miejscu pozdrawiam również mojego brata, który urodził się właśnie takiego dnia i chyba jego musielibyśmy zapytać czy jest on dla niego pechowy czy nie.

6 thoughts on “Piątek trzynastego

  1. Piątek 13😉Też nie wierzę😉To,że dzisiaj wjechałam w tył auta jakże miłego Pana, to tylko wina mojego rozkojarzenia😁

  2. Ciekawy temat 🙂 Z reguły nie jestem przesądna, ale wczoraj jak tylko przyszłam do pracy upadł mi na ziemię pojemnik z pokrojonymi marchewkami i jabłkiem, potem długo długo nic 😉 aż po pracy jechałam pociągiem, który miał opóźnienie i tym samym nie zdążyłam na kolejny, trzeba było czekać jeszcze dłużej na autobus, ale koniec końców poznałam fajną towarzyszkę podróży, która jechała tam gdzie ja i okazało się, że pracujemy nawet w tym samym budynku 😉 Świat jest mały a co do pechowych sytuacji faktycznie wszystko zależy od tego, jak je zinterpretujemy i jak do nich podejdziemy, czy potraktujemy je jak problem czy też może jako okazję lub wyzwanie 🙂 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *