Słów kilka o przyjaźni….

Witajcie w ostatni dzień maja 🙂

Jest piękny, słoneczny poranek i już wiem, że to będzie dobry dzień.

Ostatnie dni były dla mnie bardzo intensywne, dużo się działo i towarzyszyło mi mnóstwo emocji. Zaczęło się od tego, że koleżanki przygotowały dla mnie wieczór panieński niespodziankę. Zaskoczyły mnie totalnie!!! Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za super zabawę 🙂 Niech o jakości imprezy świadczy fakt, że zaspałam w sobotę na pociąg do Wrocławia 😉 Kolejny pociąg był za kilka godzin, ale koniec końców dotarłam, tyle, że spóźniona na zajęcia w szkole. No cóż….  We Wrocławiu spędziłam 4 dni. Szkoła, potem szkolenie z pracy, spotkanie z przyjaciółmi, nareszcie poznałam małego Bartusia i na koniec odbiór sukni. Ufff!!!

 

 

 

Emocje takie, że spać się nie dało. I mam jedno takie przemyślenie – życie musi być strasznie puste i trudne bez przyjaciół. Właściwie, ciężko mi nawet to sobie wyobrazić, jak człowiek musi się czuć samotny i nieszczęśliwy. Nie ma z kim dzielić ani radości anie zmartwień, nie ma z kim spędzać czasu, nie ma komu towarzyszyć w różnych ważnych życiowych momentach, ani przy nim też nikogo, w takich chwilach nie ma. To musi być straszne. Naukowo udowodnione jest, że potrzebujemy do życia obecności innych ludzi. Gdy ich nie ma, towarzyszy nam samotność, lęk, smutek, apatia, niejednokrotnie nawet depresja. Brak przyjaciół szkodzi zdrowiu bardziej niż wypalanie 15 papierosów dziennie i bardziej niż otyłość.

 

 

Różnie to na przestrzeni życia wygląda, jak byliśmy dziećmi to mieliśmy swoją ulubioną koleżankę lub kolegę.  W okresie nastoletnim grono znajomych i przyjaciół powiększa się, żeby potem życie mogło to zweryfikować i właściwie odsiać ziarno od plew. Gdy wkraczamy w dorosłość,  zaczynamy pracować, łączyć się w pary, zakładać rodziny, mamy już zazwyczaj grupę przyjaciół, na których możemy liczyć i którzy zostają z nami nawet na całe życie. W pewnym momencie przestajemy poznawać nowych ludzi i szanse na nowe przyjaźnie maleją, dlatego tak ważne jest to, żeby dbać o naszych znajomych, przyjaciół i bliskich tak bardzo jak tylko potrafimy. Trzeba pielęgnować te relacje, spotykać się i być blisko siebie w ważnych momentach życia.

 

 

Mam to szczęście, że nie jestem samotna. Mam bardzo bliskich znajomych i kilkoro przyjaciół takich na dobre i złe. Mam taką, przyjaciółkę, z którą znamy się 20 lat i potrafiła ona wsiąść w pociąg i przyjechać do mnie jak najszybciej się dało, kiedy byłam w ciężkim dołku, po rozstaniu z pierwszym poważnym chłopakiem. Oj dawno to było… Razem dzielimy nasze troski i radości i choć dzisiaj nie mieszkamy już w jednym mieście, dbamy o naszą przyjaźń jak się tylko da. Jest dla mnie bardzo ważna i właśnie po spotkaniu z nią w niedzielę, nie mogłam zasnąć. Klika tygodni temu  rozpoczęła się jej przygoda z macierzyństwem, spełniło się jej wielkie marzenie, a ja jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Aż serce rośnie, jak się widzi taką radość i do tego taki wewnętrzny spokój.

Mam też bliskich przyjaciół, których poznałam dopiero kilka lat temu. I jestem pewna, że nasze drogi szybko się nie rozejdą. Wiem, że możemy na siebie liczyć w różnych sytuacjach, że się wspieramy, że możemy sobie ufać  i potrafimy razem świetnie spędzać czas. Dziękuję Wam za to!!!

 

 

Mam nadzieję, że też macie grono swoich najbliższych przyjaciół. Cieszcie się tym, bo to wielki dar od losu.

Kochani, to już zapewne, ostatni wpis przed naszym wylotem na Santorini. Obiecuję post po powrocie, a póki co możecie zaglądać do mnie na instagram – tam zdjęcia będą na bieżąco.

Życzę Wam cudownego, słonecznego weekendu w towarzystwie przyjaciół!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *