Dlaczego lubię pracować z kobietami?

Odkąd, nieśmiało, zaczęłam myśleć o pracy trenera, wiedziałam, że chcę pracować z kobietami.

Nie tylko, ale głównie z kobietami.

Wiem jak ważne jest wzajemne wsparcie i motywacja. Kiedyś kobiety żyły w domach wielopokoleniowych, w dużych rodzinach, rytuałem były spotkania kobiecych społeczności. Dzisiaj, gdy większość z nas stawia na niezależność oraz mieszkanie tylko z rodziną, która aktualnie tworzymy (mąż i dzieci), gdy okazuje się, że nie znamy sąsiadki z klatki obok, gdy w pracy towarzyszy nam pęd i rywalizacja, a spotkania ze znajomymi są coraz rzadsze, odczuwamy pustkę. Brak wspólnoty. Brak wsparcia. Brak przynależności. Do takich właśnie wniosków, doszłam na przestrzeni ponad 20 miesięcy, różnych spotkań z kobietami w różnym wieku, o różnorodnym statucie społecznym oraz o bardzo zróżnicowanych zainteresowaniach. To właśnie wizja stworzenia miejsca i przestrzeni dla kobiet towarzyszą mi od kilku miesięcy. Przestrzeni gdzie będą mogły się czuć bezpiecznie, swobodnie i gdzie nikt ich nie będzie oceniał, strofował, dołował. Miejsca, w którym wzajemne wsparcie będzie tak naturalne jak oddychanie. Ja mam wokół siebie kobiety życzliwe, przyjaciółki z pasją i energią, na które zawsze mogę liczyć, a one mogą liczyć na mnie. Koleżanki, które zawsze mogę prosić o radę, a one mogą prosić mnie. Dlatego chciałabym, żeby każda z nas mogła poczuć kobiecą moc i życzliwość. Taką mam wizję.

Od sierpnia ubiegłego roku prowadzę cykliczne, comiesięczne spotkania dla pań, w naszym mieście, w ramach Klubu Kobieta i Pieniądze. Poza tym, że zajmujemy się naszą edukacją finansową, rozmawiamy również o pasjach, marzeniach, celach i planach na przyszłość. Wspieramy się, inspirujemy sobą nawzajem, wymieniamy się doświadczeniami i zwyczajnie miło, razem spędzamy czas. Mamy już, mogę z dumą stwierdzić, swoją małą społeczność. Z wielkim zapałem przygotowuje się do każdego, kolejnego spotkania z moimi dziewczynami, bo wiem, że one też na nie czekają, a dodatkowo są bardzo żądne nowej wiedzy na temat finansów. Tak, ani ja, ani moje uczestniczki nie boimy się powiedzieć, że pieniądze są w życiu ważne, że pomagają zapewnić bezpieczeństwo naszym rodzinom, że ułatwiają realizację pasji i marzeń, że dają niezależność, poczucie partnerstwa w związku. Wreszcie sprawiają, że łatwiej jest nam podejmować w życiu trudne, a zarazem ostateczne decyzje. Sama jestem tego żywym przykładem. Nauczona pracować i dbać o swoje sprawy, miałam w życiu moment, że świadomość tego, że mam pracę, stałe dochody i możliwość samodzielnego utrzymania siebie i syna, pomogła mi podjąć konieczną decyzję o rozstaniu. To już dawno za mną, ale niejednokrotnie myślałam, o tym jak kobiety, które nie mają własnych środków finansowych, w sytuacji np. odejścia partnera, rozwodu, śmierci, nie dość, że muszą się zmierzyć z poczuciem straty, czasem porażki, bólu rozstania, a do tego jeszcze radzić sobie z brakiem pieniędzy. Dlatego wiem, że edukacja finansowa jest bardzo ważna.

Spotkanie Klubu Kobieta i Pieniądze

Wiem również, że ważne jest wsparcie, takie kobiece. Że każda z nas ma pasje, ma swoje marzenia i rozterki, które towarzyszą nam w sytuacji kiedy trzeba połączyć dokończenie ważnego projektu, z chorobą dziecka i obowiązkami domowymi. Wiem z jaką ogromną presją społeczną spotykają się kobiety, które chcą się rozwijać i osiągać sukcesy zawodowe, a otoczenie mówi, a nawet krzyczy „kobieto, a co z dziećmi, kto się nimi zajmie???”.

Moje drogie jestem pewna, że każda z nas, jeśli tylko chce, może doskonale połączyć to wszystko w całość i nie musi rezygnować z siebie. W trakcie moich rozmów z kobietami, szczególnie te w wieku 50+, mówią głośno i wyraźnie „nie rezygnujcie z siebie!” . I ja też Ci to powiem,za każdym razem kiedy o to zapytasz. Nie rezygnuj ze swoich pasji, nie rezygnuj ze swoich marzeń, nie rezygnuj z siebie. Moje drogie naprawdę, nie musimy z niczego rezygnować. Trzeba tylko nauczyć się odpowiednio zarządzać swoim czasem. Ustalić priorytety. O tym już niedługo na blogu.

Warsztaty „Zakochane w Życiu”

Uwielbiam spotykać się z kobietami na sali szkoleniowej, pracować, wymieniać się doświadczeniami, uczyć się nowych rzeczy. Uwielbiam tą energię, życzliwość, wparcie i chęć działania. To jest prawdziwa moc kobiet. Dlatego moją największą pasją jest właśnie praca z kobietami, na szkoleniach i na moich autorskich warsztatach. Najbardziej lubię grupy zróżnicowane pod względem wieku, a wiecie dlaczego? Bo wtedy to się dopiero dzieje. Jaka to jest energia, moc i motywacja… eh! Miałam ogromną przyjemność na przestrzeni ostatnich tygodni prowadzić trzy fantastyczne warsztaty dla pań. Jestem po nich tak naładowana pozytywną energią, że wspólnie z przyjaciółką mam już kolejny pomysł. Pomysł na realizację mojej,a teraz już naszej,przestrzeni dla kobiet. Dla kobiet w różnym wieku i z różnymi pasjami. Będziemy #bliżejkobiet. O tym już wkrótce.

Jak ta energia wpływa na uczestniczki warsztatów? Niech odpowiedzią będzie fakt, że jedna zapisała się już na kurs florystyki, o którym od dawna marzyła, ale wahała się, a jeszcze inna zdecydowała się podjąć pracę. Bardzo mocno im kibicuję i jestem z nich szalenie dumna. Dumna jestem z kobiet, które mają ogromną odwagą wypowiadać się na moich warsztatach, opowiadać swoje historie, które chcą szukać nowych rozwiązań i widzą „okazję” w każdej sytuacji. Okazję, żeby zrobić coś dobrego, pożytecznego, wartościowego i radosnego.

Dodaj komentarz