Listopad zmierza ku końcowi…

Witajcie kochani w ten ostatni już listopadowy wieczór!

Dużo się ostatnio u mnie dzieje, ale bardzo mocno postanowiłam sobie, że będę częściej pisać. Nie ukrywam, że to  Wasz pozytywny odzew mnie do tego skłonił. Nagle okazuje się, że ktoś czeka na kolejny post, dopytuje kiedy, za ile dni, czemu nie piszesz itp. Ehhh!!! No, nie spodziewałam się. Od dawna już wiem, że mam wspaniałych ludzi wokół siebie, ale w takich chwilach to czuć szczególnie mocno.

Kiedyś gdzieś przeczytałam, żeby otaczać się zawsze tylko pozytywnymi ludźmi i powiem Wam, że w stu procentach się pod tym podpisuję. Nic nie można porównać do wsparcia najbliższych, do tego pozytywnego flow, które masz wśród „swoich”. To cudowne uczucie, gdy dostajesz codzienną dawkę motywacji, szczerego i pełnego wiary w Ciebie kopa, gdy wiesz, że ktoś potrafi się cieszyć z Twoich sukcesów równie mocno jak ze swoich. Naprawdę warto doceniać takich przyjaciół i pielęgnować takie relacje. Relacje prywatne, gdy partner/ka potrafi okazać dumę z Ciebie i radość z Twoich sukcesów, przyjacielskie, ale również służbowe, gdzie ktoś zamiast pokazywać Ci gdzie jest Twoje miejsce w szeregu, potrafi Cię wspierać w działaniu i rozwoju.

Jestem typem osoby, która ceni sobie w życiu ludzi ponad wszystko. Relacje, ludzie i wspólna radość to coś co mnie bardzo kręci. Kocham to uczucie kiedy chociaż jednej osobie potrafię sprawić odrobinę przyjemności dobrym słowem, ciepłym gestem lub zwyczajnie uśmiechem. Uwierzcie mi taki zachowanie wraca do nas jak bumerang w chwilach, kiedy tego najbardziej potrzebujemy. Poza tym, nie od dzisiaj wiadomo, że kto z kim się zadaje takim się staje więc cudownie jest zarazić kogoś dobrym humorem, pozytywnym nastawieniem i odrobiną dystansu do świata i nas samych. Oprócz moich przemyśleń mam dla Was zdjęcia, które co prawda, zostały zrobione już przeszło miesiąc temu, ale jakoś nie było okazji, żeby się nimi, z Wami podzielić. Zostały, oczywiście, zrobione przez moją zdolną panią fotograf, której mój syn wróży wielką karierę. Zgadzam się z nim i cieszę się, że mogę uczestniczyć w jej początkach.

Na koniec apel do wszystkich, już niedługo grudzień, święta i okazja żeby podziękować swoim najbliższym za to, że są z nami nie tylko w biedzie i smutku ale zwłaszcza wtedy gdy nam się wiedzie. Okazuje się bowiem, że niewiele osób potrafi się cieszyć tym, co nam się udało, więc jeśli kogoś takiego masz obok siebie, powiedz głośne i szczere DZIĘKUJĘ.

Ja też DZIĘKUJĘ z całego serca !!!

8 Replies to “Listopad zmierza ku końcowi…”

  1. ….stanowczo musisz pisać więcej i częściej … 🙂 poZdrowionka i trzymam kciuki 🙂

    1. Dziękuję kochana !!!

  2. Się nawet lekko wzruszyłam 😉 piszesz niby o prostych sprawach, takich jakby podstawowych, o których dawniej nie trzeba było chyba mówić, bo wszyscy tak żyli i o tych cennych wartościach pamiętali i po prostu nimi żyli z dnia na dzień, a dziś no cóż, wydaje mi się, że trzeba o tym przypominać, takim pozytywnym i konstruktywnym komunikatem, jak ten 🙂 :* Buziolki dla Mariolki 😉

  3. Normalnie się wzruszyłam😊Pięknie napisane😊😘Pani fotograf też się należą wielkie brawa😘

    1. Aga – dziękuję! Cieszę się, że się podoba 🙂

  4. Całe szczęście, że są osoby, które potrafią cieszyć się szczęściem innych.
    Spełniaj Swoje Marzenia Kochana:-)

  5. Aga – dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że zdjęcia się podobają!

  6. Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym postem! #wdzięczność #wsparcie

Dodaj komentarz