Zrób coś dla siebie i … wybacz?

Witajcie kochani moi!!!!

Święta już tuż tuż… Nie wiem jak u Was, ale u mnie póki co, nie ma śniegu, dlatego już jutro wyjeżdżam i mam zamiar go znaleźć 🙂 W tym roku okres Świąt i Sylwestra spędzę kilkaset kilometrów od domu, ale za to z najbliższymi mi osobami. Cieszę się bardzo, bo jadę w cudowne i urokliwe miejsce. Obiecuję, że po powrocie pokażę Wam kilka fotek z mojej podróży.

 

 

Święta to jeden z najpiękniejszych  i najbardziej wyczekiwanych momentów w roku. Już od początku grudnia, wielu z nas dekoruje domy i mieszkania, wprowadzając, tym samym, świąteczną atmosferę. Planujemy gdzie i z kim spędzimy ten czas, dzielimy się obowiązkami, robimy listy zakupów i prezentów. Czas Świąt sprzyja rodzinnym spotkaniom, które niekoniecznie muszą wszystkich cieszyć. Wiecie, że Święta to jeden, z wyżej znajdujących się na liście, powodów stresu ? Okazuje się bowiem, że wcale nie tak łatwo zapomnieć o przykrościach, które ktoś nam wyrządził w trakcie mijającego roku (albo dawniej!) i ciężko teraz zasiąść przy wigilijnym stole, z kimś komu nie potrafimy wybaczyć.

 

 

O wybaczeniu można pisać wiele, ale ja ostatnio przeczytałam, że wybaczenie jest bardzo egoistyczne. I po dłuższym namyśle, muszę się z tym zgodzić. Sama idea wybaczania często dezorientuje ludzi. Wielu z nas uważa, że to, że komuś wybaczymy wyrządzone nam krzywdy, jest wyrazem pobłażliwości w stosunku do tej konkretnej osoby albo w stosunku do takiego zachowania. Ale w istocie nie ma to nic wspólnego z drugą osobą. Wybaczamy innym, żebyśmy sami mogli uwolnić się od tej krzywdy, wyzwolić się emocjonalnie i poczuć się lżej. Mam koleżankę, która zawsze, jak mówię, że już nie pamiętam kto mi coś zrobił złego lub przykrego, zaczyna się śmiać i mówi: no tak! Cała Ty, już nie pamiętasz. I to prawda. Szybko o tym zapominam i żyje mi się z tą umiejętnością łatwiej i przyjemniej. Wcześniej nie zwracałam nawet na to uwagi, ale teraz już wiem, że to nasz umysł jest tak cudownie skonstruowany, że pomaga nam w osiąganiu radości i szczęścia.

Dlatego zastanówcie się nad tym, czy sami nie zwracacie swojego umysłu przeciwko sobie ? Czy nie rozdrapujecie, nie analizujecie drobiazgowo jakiegoś zajścia z przeszłości i tym samym, nie macie możliwości osiągnięcia równowagi duchowej? Czy ma to jakiś sens? Po co zadręczać się czymś co już dawno minęło i na co nie mieliście żadnego wpływu? Ok, ktoś nas skrzywdził, zranił, powiedział o dwa słowa za dużo, ale uwierzcie mi, ta osoba już najprawdopodobniej o tym nie pamięta, nie myśli o Tobie a w Ty w swojej głowie ciągle na nowo odtwarzasz tą sytuację ? Nie szkoda życia ? Ja myślę, że bardzo szkoda. Wiadomo, że każda taka sytuacja wymaga przetrawienia z naszej strony, ale lepiej żeby trwało to jak najkrócej. Prawo wybaczenia mówi (tak, jest takie prawo), że jesteś zdrowy umysłowo i emocjonalnie, jeżeli potrafisz z łatwością wybaczyć każdemu, kto w jakiś sposób Cię zranił.

 

 

 

Myślę, że Święta to dobry czas na wzięcie, na siebie, odpowiedzialności za to co się stało. Gdy wybaczysz pozbędziesz się swoich negatywnych emocji, pojawi się wtedy miejsce na radość, szczęście, miłość i poczucie wewnętrznego spokoju. Tego Wam właśnie życzę na te zbliżające się Święta!

Życzę Wam cudownej, rodzinnej atmosfery, mnóstwa miłości i radości oraz zdrowia. I pamiętajcie, że sztuka wybaczania jest kluczem do duchowego królestwa – jakkolwiek to banalnie brzmi.

2 Replies to “Zrób coś dla siebie i … wybacz?”

  1. Czasem trzeba też umieć wybaczyć sobie, że się wobec kogoś niefajnie zachowało czy postąpiło np z niedojrzałości czy głupoty, to też nie takie łatwe i gryzie. Wybaczajmy i innym i sobie 🙂 Wszystkiego Dobrego na Święta 🙂

  2. Jedna z najważniejszych umiejętności w życiu. Tak jak piszesz – to jest jak zrzucenie niepotrzebnego balastu. Niech Ci, którzy próbują szkodzić sami się z tym męczą 🙂 . Wesołych Świąt przy okazji.

Dodaj komentarz