Kobiety kobietom

Witajcie, tyle się przez kilkanaście ostatnich tygodni dzieje, że na pisanie bloga ciężko mi znaleźć czas, nawet mimo tego, że pomysłów na wpisy mam mnóstwo. Wybaczcie więc moją chwilową nieobecność tutaj.

Rozwijanie naszej Fundacji „Bliżej Kobiet” pochłania większość mojej energii. Daje mi to wiele radości i dużo okazji do nawiązywania nowych znajomości, a to lubię bardzo. Nie zgadzam się zupełnie ze stwierdzeniem, że w pewnym wieku już się nie poznaje nowych ludzi. Ja poznaję ich ciągle, więc albo to się u mnie nie sprawdza albo jeszcze nie jestem w tym wieku 😉

Wracając do nowych znajomości, to przy okazji wszystkich spotkań, warsztatów oraz szkoleń z naszej fundacji, spotykamy mnóstwo interesujących kobiet. Kobiet pełnych pasji, wiary w nasze, kobiece możliwości, radosnych, uśmiechniętych, czerpiących z życia garściami i wspierających. Wspierających siebie oraz ludzi dookoła. Przy tym niesłychanie skromnych. Jedną z takich osób jest autorka kolczyków, które mam na sobie, na zdjęciach. Owa pani została nominowana w naszej akcji, która ciągle trwa na Facebooku, #poznajmysiębliżej

Jeszcze kilka tygodni temu nie sądziłam, że przy okazji zupełnie nowej znajomości dostaniemy taką fantastyczną propozycję. Z Anetą spotkałyśmy się, żeby porozmawiać o jej pasji, którą jest tworzenie biżuterii sutaszowej. Biżuterii unikatowej, wyjątkowej, starannie i ręcznie wykonanej. Gdy oglądałam te wszystkie kolczyki po raz pierwszy, widziałam, że w pracę tą włożone jest mnóstwo serca. Lubimy takie historie i niecodzienne zainteresowania. Tyle, że gdy spotykają się trzy kobiety o otwartych umysłach, to takie spotkanie na kawie się nie kończy. Po kilkudziesięciu minutach ekscytującej rozmowy w głowach nas trzech była już wizja, małej, niewinnej współpracy, połączonej z dobrą zabawą. Jest jednak jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt tej sytuacji, właściwie to podstawa bez której, spotkanie to mogłoby skończyć się elegancko i taktownie po kawie. O czym piszę i co mam na myśli? WSPARCIE. Takie nasze, kobiece, naturalne i spontaniczne.

Nie wiem jak Wy, ale ja obserwuję to na każdym kroku i wiem, jak ważne jest ono w zwyczajnych, codziennych sytuacjach między nami kobietami, ale również w ciężkich chwilach, momentach zwątpienia. Nieocenione jest też wtedy, gdy oto nasza znajoma, koleżanka, przyjaciółka, siostra zaczyna „coś nowego” lub stoi w obliczu dużej zmiany.

My kobiety możemy się wspierać, możemy sobie pomagać, możemy sobie kibicować, możemy robić dużo dobrego razem. Możemy razem, ramię w ramię kroczyć przez życie. Wspólne działanie zbliża nas do siebie, ubogaca i rozwija. Ostatnio pewna mądra kobieta powiedziała nam, że przychodzimy na świat właśnie po to, żeby się rozwijać i wzrastać. Razem jest to o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze. I wbrew pozorom nie jest to wcale trudne i skomplikowane. Wystarczy odrobina życzliwości, zauważenie potrzeb drugiej kobiety, dobre słowo lub chwila wspólnego milczenia. Bez oceniania, bez szukania drugiego dna.

Tak oto, po trzydziestu kilku latach życia i trwania w przekonaniu, że jestem zupełnie niefotogeniczna (odczarowała to oczywiście Dorota), dostałam propozycję zostania twarzą kolekcji biżuterii. Zgodziłam się bez zastanowienia, podobnie jak Dorota, która jest oczywiście autorką tych cudownych zdjęć. To dla mnie wyróżnienie, znak zaufania, wielka radość, wspaniała zabawa, ale przede wszystkim dowód na to, że razem możemy robić rzeczy nieoczywiste, zaskakujące.

Od tego momentu biżuteria Anety już zawsze będzie dla mnie symbolem kobiecego, wzajemnego wsparcia. Dowodem na to, że łącząc siły, możemy tworzyć rzeczy piękne i potrzebne. Razem możemy kreować cudowną przestrzeń dla nas i naszych najbliższych. Bez zawiści, bez zazdrości, za to w pełnej zgodzie, szacunku i wzajemnej inspiracji.

Dziękuję Wam dziewczyny za cudowny projekt, super zabawę i za WSPARCIE <3

Dodaj komentarz